Powermed
I brat wyjął mu oko, i dał mu kawałek chleba, ale taki mały, jakby dziecku. Idą dalej, znów kilka mil uszli. Piątego dnia starszy znowu siada i je, i znowu tamtemu nic nie daje. A on, zgłodniały, już usta ma sine i z sił całkiem opadł. - Każ sobie drugie oko wyjąć - mówi starszy - to ci dam kawałek chleba. - No trudno - młodszy na to - kiedy inaczej być nie może, to mi wyjmij i drugie oko i zaprowadź gdzie pod kościół, pod dzwonnicę, żebym zadzwonił, kiedy będę miarkował, że się już dzień robi, a ludzie choć z litości żebrakowi chleba nie odmówią. Starszy wyjął mu oko i zaprowadził nie pod dzwonnicę, ale pod szubienicę, dał mu mały kawałek chleba i poszedł sam dalej.Dolina rzeki, z początku dosyć szeroka, była po obu stronach urozmaicona krajobrazowo. Miejscami skały wznosiły się stopniowo w górę Powermed miejscami opadały bardzo stromo. A wszędzie czuło się działanie wulkanu. W zamierzchłej przeszłości, teren ten był morzem o powierzchni wielu tysięcy mil kwadratowych. Potem pod wodami zaczęły działać wulkaniczne siły. Grunt się podniósł, miejscami popękał. Ze szczelin tryskała rozżarzona lawa i pod wpływem chłodnych wód ścinała się w bazalt.
Potrafimy już bezpiecznie zjeżdżać, teraz musimy przestawić sposób myślenia i prowadzenia nart. Nauczmy się wycinania pełnych skrętów. Jeżeli potraktujemy temat poważnie i od początku zapomnimy o odciążeniach, rotacjach i innych „tradycyjnych” odruchach, wówczas szybko przestawimy technikę jazdy. Technika carvingowa to technika koncentracji. Koncentrujemy się na sobie, na swoich odczuciach. Hostessa przyjemna racjonalnie oznajmia blaszane portfele.